Autor |
elVedor
ProModerator
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 876
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: S(t)olec
Pon 19:58, 26 Sty 2009
|
|
Wiadomość |
|
To nie jest żaden black symfoniczny, to nie żadne Kredkowe lub Dimmu Borgirowskie pitupitu, to nie żaden mainstream. To szalony, bezpardonowy black... Norweski.
Dobra dobra. Przyznaję. Czasami trudno odróżnić od siebie poszczególne utwory... Ale trza się wczuć. No cudo po prostu, co tu kryć. Ulubione płyty:
In the Nightside Eclipse i Wrath Of The Tyrant.
Revan w szkole zabrał mi słuchawkę, posłuchał... A i tak najbardziej zainteresował go tytuł utworu. A brzmiał on 'Inno a satana'
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|